YT-1300 Sokół Millennium – część 4

Reklamowany zeszyt numer 5 dotarł. Na chwilę obecną był mi potrzebny tylko jeden element: prawy panel z kokpitu. Został lekko pomalowany i zamontowany.

Nadal nie wiem, czy mam sklejać część kadłuba z kokpitu, tę cześć z „szybami”, których nie ma. Nie wiem więc czy ich wcale nie będzie, czy przyjdą w późniejszym terminie. I jeżeli teraz skleję, to będę miał potem problem z montażem, czy już nie przyjdą.

Ogólnie, zastosowałem technikę minimalizacji kleju, więc tam, gdzie uważam, że to niepotrzebne, to go nie stosuję.

YT-1300 Sokół Millennium – część 3

Prowadzenie strony na FB jest dla mnie niezrozumiałe. Przeniosłem więc poprzednie dwa artykuły na moją własną. Reszta też już będzie tylko tutaj.

W międzyczasie doszedłem do zeszytu numer 13.

Było co robić. Złożyłem praktycznie cały kokpit, oprócz jednego brakującego panelu z zeszytu numer 5. Czekam na paczkę, reklamacja została uznana. Kokpit ma już oświetlenie. Myślę, jak zrobić zdalne sterowanie do jego włączania.

Główna ładownia. Niestety, nie udało mi się malowanie kanapy i tylnej tapicerki. Muszę kupić inną farbę. Ta szara jest zbytnio srebrzysta. Kanapy nie przyklejałem, więc nie będzie problemu z jej demontażem. Łączenia paneli na podłodze pomalowałem tuszem kreślarskim rozcieńczonym wodą. Jak lekko zaczęło wysychać, przetarłem podłogę papierem. Tusz w rowkach pozostał. Całkiem nieźle, chociaż udało się to dopiero po kilku próbach. Muszę też wnętrze nieco przetrzeć jakąś farbą (Drybrushing), żeby meble nie wyglądały na nówkę sztukę.

Konstrukcja i poszycie części kadłuba. Ta część kadłuba złożona jest z 6 ram i dwóch podwójnych żeber. Wydają się być mocniejsze niż te z wcześniejszych zeszytów. Oczywiście dalsze skręcanie to wszystko zweryfikuje.

Jak do tej pory musiałem dokupić trochę wyposażenia: nożyk (prawie skalpel), szczypce boczne do wycinania z ramek, gąbki ścierne, kilka farb, pędzle, klej cyjanoakrylowy (Super Glue).

Kolejność elementów w kolejnych zeszytach jest trochę chaotyczna, być może ma to jakiś ukryty cel ale jest kilka rzeczy, które dostarczone we wcześniejszych paczka będą czekały na swoją kolej jeszcze przez kilka zeszytów.

A, zapomniałbym. W przedostatniej przesyłce otrzymałem koszulkę z Sokołem. Jak będzie tylko okazja zrobię fotę i udostępnię. Sam materiał nie jest jakiś specjalny, jest jednak dwustronna i robi wrażenie.

YT-1300 Sokół Millennium – część 2

Dzisiaj dotarły do mnie zeszyty o numerach 4 i 5.

Zeszyt czwarty, to kolejna część konstrukcji kadłuba i panel przedni kokpitu.

Małe nieszczęście wydarzyło się już po montażu szkieletu. Przy wkładaniu poszycia w otwory, pękła konstrukcja tam gdzie znajdują się otwory do jego mocowania.
Kropelka i do przodu.
Słaba ta kropelka – bardzo wolno schnie. Muszę jednak skombinować oryginalny Cyjanopan.
Z powodu tej usterki zdjęcie gotowego elementu zrobię przy kolejnej okazji.

Panel przedni, to taki mały kawałeczek mocowany z przodu. Nieduży ale cieszy.

Zeszyt 5 to przejście do kokpitu oraz pierwszy element elektroniczny. Podświetlenie przegrody kokpitu.
Zgodnie z instrukcją płytkę przykręciłem do przegrody, włożyłem w przejście ale nie kleiłem. Będzie jeszcze rozbierane, żeby zamocować późniejsze elementy.

W tym zeszycie nie dotarł do mnie jeden element: Prawy panel sterowania. Złożyłem reklamację. Zobaczymy co poradzi sprzedawca.

Dzisiaj niewiele było składania, ale ciśnienie już podniesione. 🙂

{Wpis ma inną datę, gdyż przeniosłem go z FB}

DeAgostini YT-1300 Sokół Millennium… początek.

W dniu wczorajszym otrzymałem pierwsze trzy egzemplarze frachtowca YT-1300 do samodzielnego złożenia. Jest to model firmy De Agostini, przysyłany w kolejnych częściach.

W pierwszej partii, z trzech numerów można złożyć: laserowe działo czterolufowe, część górną kadłuba, część wnętrza mostka.

Konstrukcja szkieletu to aluminiowa rama skręcana na metalowe płytki i śruby. Śrubokręt załączony do zestawu. Trochę za długi ale daje radę. I tak mam swoje narzędzia. Zwłaszcza pesetę.

Część pasują do siebie, chociaż niektóre elementy powinny być lepiej spasowane. Obicie drzwi w sterowni jest o 0,2 mm za duże, a mocowanie przepustnicy jest luźno obsadzone w kokpicie. Wymaga to użycia dodatkowego kleju.

Najgorzej wykonane są części z aluminium. Wydaje mi się, że będę prosił o pomoc siostrzeńca w malowaniu. Srebro w niczym nie przypomina malowania z filmu. Dodatkowo, zwykła kropelka bardzo długo nie wysychała w miejscu mocowania luf do korpusu. Za duże szczelinki. Dobry był kiedyś Cyjanopan M ale to było 20 lat temu, czy to nadal ten sam klej?

Kokpit też złożony, z naklejek, czterech foteli i tylnej przegrody, wraz z drzwiami. Do tego stolik do gry w holoszachy: aluminium i naklejka. Jaka szkoda, że nie zastosowano kalkomanii wodnej.

Z tego co wyczytałem, to w skład zestawu wchodzi oświetlenie wnętrza, stąd w niektórych miejscach otwory, które będą przepuszczać światło.

Cóż, pozostaje oczekiwać kolejnej partii części. Na koniec planuje próbny lot na Tatooine. 😉

{Wpis ma inną datę, gdyż przeniosłem go z FB}